I Hope Your Wifi Dies

10:09 PM

(wearing: Sugarpills sweatshirt, no name shorts, H&M sneakers)
Powiedzieć, że nie lubię pojedynczych trendów to trochę jak powiedzieć że nie lubię czekolady. Owszem, dawka kalorii po każdym jej kęsie jest zabójcza, ale jaka przyjemna! A ostatnia największa tendencja? Holografia. W sumie nie wiem dlaczego furrorę robi mieniący się plastik rodem z Gwiezdnych Wojen (aczkolwiek Gwiezdnych Wojen nigdy nie oglądałam i nie zamierzam to przeżyłam trwające cztery lata ogromne zafascynowanie mojego brata tymże filmem, więc mniej więcej kojarzę kim jest Luke Skywalker czy Obi Wan Kenobi, wiem, że Yoda mówi jak ja w poniedziałkowy poranek. Aha, i Chewbaccę lubię, ale to pewnie przez jego śmieszne owłosienie). Zalety? Srebrny materiał mieniący się we wszystkich kolorach tęczy świetnie ożywi każdy strój. Mnie najbardziej podoba się na butach, tutaj w bardziej streetowej wersji, ale już mam w głowie plany na bardziej elegancki zestaw. Widziałam też holograficzne kopertówki, a nawet spodenki (co do spodenek nie radzę chodzić w plastikowym materiale, chociażby ze względu na wygodę).

Saying that I don't like fashion trends is like saying that I don't like chocolate. Of course an amount of calories in each bite is killing every woman but tell me how plesant it is! And the last biggest trend? Holographic. Honestly I don;t know why wearing colourful plastic pieces of clothing like in Star Wars (I have never watched that movie but I can assure you that because of my brother four-years-lasting passion for Star Wars I can recognise Obi Wan Kenobi or Luke Skuwalker and I know that Yoda talks like me on a Monday morning. Oh, and I love Chewbacca, but it's propably because of his nice hairstyle. On face) is so in. Advantages? It can completely change your whole look, make it more colourful and happy. I love it matched in rather street and loose combinations but I already have some ideas for more classical and smart look with those sneakers (bought on H&M sales for 30 PLN, not to mention). I have also seen holographic clutches (how cool is that?) and shorts (eh, I wouldn;t advice to actually wear that.. if you don't enjoy spending whole day in plastic, of course).


I hope your wifi dies. Czyli idealny dowód na to, że ubrania mogą nieść jakieś przesłanie. Jeszcze jeden dowód na to, że możemy wyrażać przemyślenia właśnie za pomocą ubioru. W tym przypadku gdy zobaczyłam ten słodko sarkastyczny napis, wiedziałam, że to model dla mnie. Chyba wszyscy przeżyliśmy kiedyś tę wielką tragedię, godną miana katastrofy gdy zabrakło internetu vel. światła. Osobiście codzienne przesiadywanie w sieci trochę mnie nudzi, wolę iść gdzieś ze znajomymi lub przeczytać dobrą książkę. Jednak z internetu czerpię większość nowinek, głównie modowych. A nawet najgorszemu wrogowi nie życzę nagłego odcięcia wifi. Chyba że będę zła.

I hope your wifi dies. Another proof that clothes can show our feelings and say out loud our thoughts. When I first saw that inscription I loved its sweet and sarcastic taste so I knew it was made for me. I think we all have experienced an Internet shortage so we know how terrible it is (oh, I have to check what's going on on Facebook, I have to send an email ect.). Personally I prefer to go out with friend or read a good book than sit in frond of the screen but I also have to admit that most of my fashion knowledge comes form that source. So.. I don't wish that wifi died to any of you. If I'm not pissed off.





A na koniec małe sprostowanie. Nie, nie radzę Wam ulegać trendom. Nie, nie radzę Wam wszystkiego kopiować. Już niedługo mam nadzieję opublikować kilka słów o jakże zgubnym dążeniu do byciu na czasie. Ale mieniące się buty i tak mi się podobają!

And some conclusion at the end. No, I don't advice you to follow the trends. It really isnt't sensible and you'll lost your own style then. I'll try to talk to you more about it in some of my another notes, so stay updated! (But I love those shoes anyway).

You Might Also Like

24 COMMENTS

  1. takie stroje to na blogach sie na wiosne pokazuje a nie podczas zimy. Pokazuj nam jak je ubrac na dana pore roku a nie na sezon wiosna lato !
    Orginalna też zbyt nie jestes. Opis ściągnięty od Weroniki, tylko dane pozmieniale. Zal mi cie dziewczynko :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Opis ściągnięty od Weroniki? Dobrze wiedzieć. No cóż, miałam taki już od dawna. Sprawdziłam. Fakt, są podobne, ale chyba ja też mam prawo marzyć o Nowym Jorku? Zresztą na większości blogów opisy są w tym samym stylu. Jednak sądzę że mój sie o wiele różni od niej. Ale w sumie to nawet komplement, bo Raspberry uwielbiam ♥

      Delete
    2. miałaś od dawna ? i co z tego skoro Weronika bloga prowadzi dłużej niż ty i po prostu ściągnełaś. MAsz prawo masz :) ale "biggest dream?". Mogłabyś mi podać 3 blogi, które mają podobny opis, skoro większość to nie powinno sprawić ci to problemów :P A jak u W. i u ciebie klikie się read more to post o takim samym tytule. no nie wiem czy komplement, ja bym to PLAGIATEM nazwała :D

      Delete
    3. A jak miałam niby post nazwać jeśli jest o mnie czyli about? Nie mam zamiaru się z tobą kłócić, jedyne podobieństwo jakie widzę to te biggest dream, które towarzyszy mi od początku i pierwszego opisu, nie znałam wtedy jeszcze bloga Weroni . A gdybyś mnie znała wiedziałabyś że o tym marzę od dawna :P

      Delete
    4. Jeszcze raz przeanalizowałam, bo lubie się liczyć z Waszą opinią. Ale na prawdę jak dla mnie to są dwa kompletnie inne teksty:

      -Weronika Załazińska- 17 year old girl living in Cracow, Poland. Burberry, Chloe, Valentino and Audrey Hepburn lover. Biggest dream? Live, work, study in New York.

      -Karolajn Tworkowska - 16 year old girl living in Białystok, Poland, who cries while watching fashion shows and old romantic movies. Addicted to her guitar, Beatles music, best friend and Balenciaga. Why fashion? Because it gives me freedom, I can show my emotions and think creative. I enjoy writing too (no matter if it's a quick note in my calendar or long-winded story). Biggest dream? To live and work in NYC or London. And to have my own boutique.

      Łączy nas.. to, że jesteśmy dziewczynami (!) w Polski (!!!!) i chcemy mieszkać w NY. Coś jeszcze? Na prawdę nie mam zamiaru zmieniać swoich opisów ze względu na to że gdzieś, jakaś inna dziewczyna ma podobnie ;)

      Delete
    5. anonimusie, przestan z tymi podjazdami, serio ;))
      przygotuj sie porzadnie do egzaminu szostoklasisty, a jak juz masz hejtowac, to przynajmniej znajdz sobie dobre argumenty,
      PIS JOU

      Delete
    6. winny sie tylko tłumaczy, jesteś zwyczajnie śmieszna.

      Delete
  2. Wooow świetny set ! <3 jestem zauroczona

    ReplyDelete
  3. podoba mi się ten set. bluza genialna. pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  4. no ja nie wiem jak skomentować twój strój !!!! chyba coś Cie boli ! albo będzie bolało np. gardło !!!! dupę odmrozisz na asfalcie i tyle !!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze było, no co ty, pod ciepła bluzą dwie bluzki, rajstopy i grzejące zakolanówki +shorty. Oczywiście że miałam też kurtkę, ale chodziło mi bardziej o bluzę tutaj ;)

      Delete
  5. Bardzo podoba mi się ta bluza :)

    ReplyDelete
  6. to nie są sneakersy, chyba ich na oczy nigdy nie widziałas skoro twierdzisz ze trampki pokryte błyszczącym czymś nazywają się sneakersy to powodzenia.

    ReplyDelete
  7. you look geraut and I very likr it your blouse;D

    ReplyDelete
  8. czy wy Anonymous nie macie co robic , tylko hejtowac ? jak to czytam to jest aż śmieszne !

    ReplyDelete
  9. bluza rzadziii! Wygladasz dżenial!:)

    ReplyDelete
  10. podoba mi się stylizacja ;) a co do trendów to uważam że ślepe podążanie jest głupie ale całkiem odciąć się chyba nie da ..

    ReplyDelete
  11. mega! bluza jest rewelacyjna:P gdyby nie cena to by była już moja..:)

    ReplyDelete

like me on facebook

Subscribe