That British Style

9:23 PM

Ostatnio jestem zagorzałą fanką stylu brytyjskiej ulicy. I chociaż na tapecie widnieją u mnie wieżowce Nowego Jorku w głowie mam Anglię. Trudno nawet wyrazić, jak to możliwe, żeby ktoś w adidasach, zwykłych szortach i luźnej bluzie wyglądał jak milion dolarów. Z wypiekami na twarzy śledzę więc Alicepoint, która idealnie wręcz wpasowuje się w klimat wszechotaczających czerwonych budek i old schoolowych taksówek. 
Zawsze podziwiam ludzi, którzy potrafią wymyślić coś genialnego i mieć taką smykałkę, by się na tym wzbogacić i innym dać powód do radości. Z lekcji historii pamiętam gorączkę złota. Ale ci co bili drzwiami i oknami do Kalifornii, siedzieli całymi dniami po kolana w wodzie w poszukiwaniu kilku drobinek złota wcale nie wyszli na całym interesie najlepiej. Ponoć pewien pan, który zajął się produkcją i sprzedażą łopat, którymi to wielcy poszukiwacze złota mogliby poszukiwać równie wielkich bogactw zarobił krocie, podczas gdy tamci zostali z niczym. Ale co ma jakiś Pan Od Łopat z moją stylizacją? Otóż poszukiwacze złota także musieli się w coś ubierać. A że wszystkie ubrania im się rwały, jakiś geniusz wymyślił dżins. Był trwały, w miarę wygodny i zapewniał ochronę (co, może przypomnę, jest podstawowym zadaniem ubrania). Jakkolwiek do Pana Od Łopat nic nie mam, to Panu Od Jeansu zostanę wdzięczna na wieki. Nie wyobrażam sobie wygodniejszego i praktyczniejszego materiału, a pozostawia on też wiele możliwości - zestawy denim & denim podbijały i myślę, że nadal będą podbijały serca kobiet jako wdzięczna i jakże wygodna odmiana dla sukienek. 

I'm the biggest fan of british street style recently. And although I have NYC's skcyscrapers on my computer's wallpaper I  have England in my head. It's hard to explain why someone wearing mainstream Adidas sneakers, normal shorts and loose blouse looks like a million of dollars. So I get excited every time Alicepoint uploads anything on her blog, that girl just shows what I am talking about and matches perfectly to all those red public phones and old school cabs.
I always admire people who cand do something genius, become rich because of their wiseness and make others happy and grateful for that. I remember form my history classes the Gold Rush. But those people who were trying to find some gold in the rivers weren't the smartest there. There was one man who saw that those prospectors, if we can call them that, didn't even think to bring thair spades and another necessery tools. So he started to sell spades. And you know what? He got rich. And the didn't. But why am I talking about some Spade Man? Because those big searchers who were looking for the same big fortune in the water also had to wear something. But all the clothes were tearing. And someone invented denim. Anuhow I can't say anything wrong about the Spade Man I will be grateful for the Denim Man through all my life. I can;t even imagine more practical, convenient and still perfect to much in a creative way. Denim & Denim outfits were in for such a long time that I think they won;t ever get bored and will always stay im women hearts as a great variety from dresses and skirts.

Noszenie woalki na co dzień to nie lada wyzwanie. Moda jest jednak wyzwaniem, poznawaniem siebie na nowo i odkrywaniem nowych możliwości. Albo jak mówi Anna Dello Russo "Fashion is about fun", czyli bawmy się, albo jeszcze lepiej, idźmy za Alexandrem Wangiem, nośmy szpilki do dresów i dajmy się ponieść modowym emocjom. Zapewne piszę to w trakcie uniesienia, bo robię to i oglądam pokazy z Nowojorskiego Tygodnia Mody w jednym momencie, ale tak właśnie myślę. A woalka na ulicach nie umiera, wręcz przeciwnie, nie nudzi ale dodaje stylizacjom charakteru, ożywia. Czym były same dżinsy? Nudą? A z woalką? Jest ciekawie. Flaga to moje dzisiejsze oddanie hołdu Brytyjczykom. Niech żyje łamanie zasad!

Wearing a veil during normal day is a kind of challenge. But fashion is a chellenge, it is meeting and experiencing yourself, finding new opportunities. Or like Anna Dello Russo says 'Fashion is about fun' so we should solicid her advice and just.. do something not conventional. Or even better! As Alexander Wang says 'Let's wear high heels with tracksuit'. Maybe I'm writing this because of my fashion exultation (I'm watching live New York's fashion shows and typing at one moment) but I really mean it. How would it look like if I were just wearing normal jeans? Mainstream. And with veil? It's interesting. The Union Jack on my head is my paying tribute to british style. Let's break the rules!






(wearing: Vila outlet jeans, sh cap, no name mum's shirt, CCC boots)

You Might Also Like

27 COMMENTS

  1. wow jestem pod mega wrażeniem twojego bloga! mega profesjonalnie tu jest :) pozdrawiam!

    ReplyDelete
  2. często można spotkać się z woalkami w Anglii, ale w połączeniu z kapeluszami i elegancką garsonką, ale z czapką "dresową" wygląda to mega :)

    ReplyDelete
  3. łoł, woalka urozmaica świetnie cały outfit, podoba mi się :)

    ReplyDelete
  4. boze ze ty widzisz i nie grzmisz... anna dello ruso mówisz? tylko popatrz jak ona laczy woalke a jak ty to zrobilas i nie pozwalaj sobie na zbyt wiele szczurze

    ReplyDelete
    Replies
    1. SZCZURZE ?? No bez przesady !!!!!! Nie pozwalaj sobie na za dużo !!!!!!!!!

      Delete
  5. nie założyłabym woalki, ale ciekawie to wygląda, lepiej oglądać takie zabawy modą niż w kółko to samo:)

    ReplyDelete
  6. oryginalnie :))) !

    zapraszam do wzajemnej obserwacji i polubienia mojego fanpage ;)

    ReplyDelete
  7. calkiem fajnie.....by było gdyby nie ta woalka na twarzy ;/ psuje cały look ;/

    brawo za to, że "bierzesz się za siebie" :) powodzenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moim zdaniem ona właśnie "robi" cały look, pozdrawiam!

      Delete
  8. Bardziej by mi się podobało bez woalka na twarzy :) Ale to tylko moje zdanie :)

    ReplyDelete
  9. Cute look

    http://thefashioninbox.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Love this look:)
    http://silenciospararecordar.blogspot.com.es/
    Christine
    xx

    ReplyDelete
  11. jak dla mnie to kompletny freak modowy w niestety negatywnym tego słowa znaczeniu

    ReplyDelete
  12. obserwuje Twojego bloga od dluzszego czasu i mam pytanie:
    czy Twoje outfity [ten szczegolnie] sa- swego rodzaju -propozycja, do zalozenia do szkoly/ na uczelnie/ na impreze?
    czy raczej sa to stylizacje typowo do 'zdjecia na blog o modzie'?
    pozdrawiam :))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz, to bywa różnie. W sumie ostatnio w ogóle przechodzę okres pt. "mam już dość, trendy się zmieniają, wszyscy kupują to co powiedzą guru mody, to jest bez sensu" a za chwilę "o! jakie super, kupię / chce takie!" oraz "Nie mogę się na bloga przebierać, to przecież bez sensu". Interesuje mnie głównie moda ciekawa, oryginalna, high fashion, a więc takie stylizacje się tu często znajdują. Staram się to uróżnorodnić, więc czasami jest bardziej zwyczajnie, ale przecież to też nie sztuka pokazywać najzwyczajniejsze rzeczy na blogu, bo z reguły powinno się na swoich stronach pokazywać jakąś odmianę, zaciekawić. Co do tego outfitu - po mieście tak śmigałam, w sumie u mnie jeszcze ludzie się gapią na innych ale dużego skrępowania nie miałam. Na imprezę owszem. Ale do szkoły odradzam - zostałabym chyba zlinczowana :). No cóż, przecież moda to to co nosimy na co dzień, każdy musi się w coś ubrać i ciężko to rozgraniczyć.
      Pozdrawiam!

      Delete
  13. Fajnie wyglądasz, i woalka jest ciekawym pomysłem, jak najbardziej dobrze komponuje się z czapką, ale już z resztą (dla nas) niekoniecznie. Ale nieźle kombinujesz;)
    Pozdrawiamy, Donna i Kejt

    ReplyDelete
  14. czapa fajnie wyszła :)


    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    ReplyDelete

like me on facebook

Subscribe