DIY: Flower Crown

11:41 AM

Czy może być coś bardziej banalnego ostatnimi czasy niż wianek ze sztucznych kwiatów na głowie? Obecnie pewnie nie, ale (gromkie brawa) zbierałam się z wykonaniem go (co zajmuje, nawet przy moich niebywałych zdolnościach, piętnaście minut) ponad pół roku. W końcu, korzystając z wakacyjnych dni, zawitałam w pobliskiej kwiaciarni, a pan tam pracujący obrzucił mnie dziwnym wzrokiem na wieść, że zamierzam wykonać wianek z a)tak dużych kwiatów b)tym bardziej że nie potrafiłam mu jednoznacznie określić po co mi ten wianek jest potrzebny (finalnie stanęło na tym, że zakładam go na imprezę, chociaż na żadną się nie wybieram). Obecnie w niektórych sklepach pojawiły się wianki do kupienia, ale wcześniej ceny proponowane przez internetowe wytwórnie skutecznie zachęcały do wykonania tej ozdoby samodzielnie. Tak więc, bierzmy się do pracy! :)

Can there be anything more trivial than a flower crown made of fake flowers recently? Surely not. But (huge applause please!) I've been planning to make it (which took me about fifteen minutes, even in case of my poor abilities) for about six months (this is why I never can be.. you know, 'trendy'). Finally, during my summer days I went to the florist's and bought some fake flowers (the shop assistant was a man and was certainly unhappy to be able to halep me because a)he didn't see any sense in wearing that kind of headband b)I had to lie I'm going to the theme party (and I'm not)). Now there are some flower crowns to buy in shops, but earlier prices in online shops were.. (I'm looking for a proper word) ridiculous. Let's do it!
Wszystko czego będziecie potrzebować to kilka sztucznych kwiatów, stara opaska na głowę, igła z nitką oraz nożyczki. I pamiętajcie, żeby przyszywać kwiaty też ze sobą (bocznymi płatkami), żeby całość się trzymała.

All you're going to need are some flowers, an old headband, needle and thread to sew it all, and scissors to cut the thread. Remember to not only sew the flowers to the headband, but also flowers together (their petals).

Wiem, że prawdopodobnie wyglądam tu jak nimfa, a przynajmniej próbuję, ale uwierzcie, podczas robienia wianka wyrazowi mojej twarzy daleko było do sielskości. Zazwyczaj kiedy już się przybiorę, żeby coś wykonać muszę stracić wiele energii i cierpliwości, ale za to cieszę się jak dziecko z efektów. Moje łóżko przez chwilę wyglądało na schludne (przytaknijcie proszę, przynajmniej przez chwilę mój zmysł Poukładanej I Perfekcyjnej Dziewczyny poczuje się dowartościowany), a palce zdawały dawać z siebie wszystko, by być tak zwinne jak za czasów plecenia bransoletek z muliny. Jak to zwykle bywa, po trzecim kwiatku chciałam rzucić nitkę pod to całe Perfekcyjne Łóżko. Wpadł mi jednak do głowy kolejny 'genialny' pomysł. Mianowicie swoim godnym pożałowania głosikiem śpiewałam najbardziej głupie piosenki świata (wiecie, takie składające się tylko z 'baby', 'love you' i 'yeah') i skończyło się na arii godnej Christine z 'Upiora w Operze" (swoją drogą znam już wszystkie soundtracki na pamięć, mogłam przynajmniej w rusałkowym zaciszu wykonać "Maskaradę"). Dobrze, że domownicy zainwestowali w zatyczki do uszu.

I know that I propably look like a wather nymph or something here, but believe me, my face was nothing like a paradise while doing this. Usually when I want to do something myself I have to loose loads of energy, but I'm always happy with the effects. My bed for a moment was looking like a clean place (please nod me, even to boost my ego for a while) and my fingers pretended to be a little bit more dexterous than usually. After the third flower I started to sing some silly songs (do you also sing when you want to forget how boring something is?). You know, those which contains only 'baby', 'love you' and 'yeah'. It ended on an aria which could be sung by Christine from "Phantom of the Opera" for sure (by the way, I know all the soundtracks by heart, if I was wise enough to think I would sang "Masquarade" or something more ambitious). Good for my house-dwellers that they bought earplugs!

ph. Paula Olszewska, wearing: DIY headband, sh dress

You Might Also Like

18 COMMENTS

  1. Te zdjęcia są magiczne. Szczególnie ostatnie. tak trzymaj :*

    ReplyDelete
  2. Flowers crowns.... I'm totally obsessed :)
    Would you like to follow each other??
    Please check out my blog and let me know :)
    Hugs :)

    http://fashionalatic.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Świetny pomysł i zdjęcia urocze :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. Miałaś świetny pomysł z tą kwiaciarnią, a wianek wyszedł fantastyczny <3 Podobają mi się takie czadowe dodatki :)

    ReplyDelete
  5. Gratulacje takich umiejętności! ;d

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, przyszycie kilku kwiatków raczej do wybitnych zdolności się nie zalicza :)

      Delete
    2. Czemu? Ja nie potrafie, gdybym szyła pewnie ze wszystkich stron tych kwiatków wychodziłyby nitki, albo po pierwszym założeniu by odpadły. ;)

      Delete
    3. Oj tam, dałabyś radę :)

      Delete
  6. cudownie to wykonałaś! :)
    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    ReplyDelete
  7. widzę, na insta, że czytasz 'diabła'. masz już drugą część czy czekasz na przetlumaczenie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja ogółem kocham czytać, ale ostatnio mam mało czasu, wiec nie wiem. Wow, nie wiedziałam nawet, że już jest druga część wydana! :) jak się zbiorę to może i po angielsku przeczytam :D

      Delete
  8. tak, druga to "Zemsta ubiera się u Prady, powrót diabła". w Polsce podobno w pazdzierniku ma byc. w USA dopiero kilka dni temu została wydana.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, że drga będzie to słyszałam (i nie omieszkałam się tym cieszyć przez dwa dni na fejsie :D) ale nie wiedziałam, że już jest! super!

      Delete
  9. też taki zrobiłam ;p ale w neonowych barwach :P

    ReplyDelete
  10. Oh, ślicznie! Końcowy efekt jest zniewalający, jednak ja jakoś nie mogę się zabrać do działania. Niby jestem fotografem (bardziej) niż modelką, a taki własnoręcznie robiony wianek komuś dawać choćby na sam zdjęcia to trochę lipa ;p

    ReplyDelete
  11. Ilu takich kwiatów potrzeba na cały wianek?

    ReplyDelete

like me on facebook

Subscribe