White angora

5:21 PM

Ostatni hit? Biały sweter z angory. Pomijając fakt, że ślady jego noszenia mam na wszystkich częściach garderoby począwszy od spódnicy, a na płaszczu skończywszy, jest ciepły, przyjemny i daje świetny efekt w połączeniu z kolczykami w moim ulubionym stylu glamour. Ostatnio zastanawiałam się nad powstawaniem ubrań od strony technicznej, nie na samych projektach, ale materiałach i tak doszłam do źródła nazwy mojego swetra, dodatkowo zachęcającej do zakładania go z uśmiechem na twarzy - widział ktoś takie kudłate króliki? To właśnie z ich futer oryginalnie tworzono ubrania (podejrzewam, że obecnie wszystko z doczepką "angora" ma większy udział sztuczności produkowanej w Chinach lub Bangladeszu, niż prawdziwego futra Jego Kudłatej Mości Królika, ale godnie spełnia swoje funkcje jak na moje wymagania). 

W kwestii biżuterii leń ze mnie straszny. Dobrze, że nadal okupuję style.com wieczorami, bo do założenia największych bohaterów tego posta (czyt. super-wielkich-niebieskich-kolczyków, które nie mieszczą mi się w ręce) (okej, z tą ręką to już przesadziłam) zmotywowało mnie przejrzenie po raz setny sylwetek z kilku pokazów Dolce&Gabbana - ich przepych, złoto i bogactwo w połączeniu z masywnymi kolczykami zawsze dają świetny efekt (moja ulubiona "Królowa wiosny" (tak, tak, już za trochę ponad dwa miesiące pierwszy dzień wiosny, juhuu) i "Gorączka Złota"). 

Latest hit? White angora sweater. Not thinking about the fact that all my clothes are full of its "hair" or whatever it lefts everywhere (literally e-v-e-r-y-w-h-e-r-e, I'm sick of that) it it really soft, makes me feel warm and matches perfectly to my glamour kind of style. Recently I was thinking about the origins of patricular cloth, also angora, and now whenever I wear this sweater I laugh at those Funny White Bunnies which fur was originally used to produce a material called 'angora' (now propably all the clothes are full of non-organic species, but well, it is China and Bangladesh production, you name it).

I'm such a slothful girl when it comes to jewlery! I always find excuses and just skip that "earrings-necklace-bracelets-rings" step of getting dressed up; mainly because I don't think about it when I'm already late for the bus but also because I like feeling free, without caring about this big golden necklace hanging on my neck and not allowing me to run and do some activities. Thank God I am still addicted to style.com and like to look through old collectiong from time to time - Dolce&Gabbana are a huuuge motivation in jewelery part! (or Anna Dello Russo if you prefer that). My favoutires of the day are "The Queen of the Spring" (yes, yes, in two month's time we're going to have spring time, in calendar at least) and "Gold Fever". hOw do you like my blue earrings?

ph. Anna Dalidutko, wearing: Persunmall skirt and earrings, H&M sweater, Zara shoes

You Might Also Like

7 COMMENTS

  1. Fajna gra klasycznymi kolorami - wyszło naprawdę niebanalnie. Według mnie jeden z Twoich najlepszych zestawów - mimo, że nienawidzę swetrów z H&M i takich kolczyków, tutaj to wygląda dobrze. Uszanowanko!

    ReplyDelete
  2. Gdzie najczęściej oglądasz pokazy? :)

    ReplyDelete
  3. Zdjęcia chyba nie robione dzisiaj! Przecież padał u nas śnieg! :) no ok, lekki pruszył :)
    Sweterek śliczny, ale jestem zbyt wielką fajtłapą, żeby nosić biel.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kilka dni temu :)
      Oj tam, da się przywyknąć, chociaż u mnie też od razu po założeniu do pralki

      Delete
  4. te kolczyki są naprawdę śliczne :) !
    xmiszka.blogspot.com

    ReplyDelete

like me on facebook

Subscribe