Can't remember to forget you

12:34 PM

Od czasu do czasu, kiedy jestem w biegu, zdarza mi się 'usnąć'. Nie mam tutaj na myśli leżenia na szkolnej ławce albo chrapania na sprawdzianie, ale raczej ten krótki moment, kiedy zamykam oczy i widzę siebie z dala od miejsca w którym się aktualnie znajduję, zajmująca się czymś o niebo ciekawszym (i mówiąc 'inne miejsca' i 'ciekawe zajęcia' bynajmniej nie mam na myśli siedzenia przed ekranem komputera). Jakkolwiek dziwnie i niewiarygodnie to zabrzmi, te zdjęcia mi się przyśniły. Tak, tak, możecie się śmiać i pukać w głowę (od razu powiem, że był to sen dziwny i tradycyjny, nie żadne tam marzycielskie przymykanie oczu na matematyce), ale rano, gdy wstałam, miałam przed oczami idealną wizję, którą potem, wraz z Anitą, uchwyciłyśmy. Może to kwestia przedawkowania bajek o księżniczkach, które notorycznie oglądam z małą siostrą, a może to wpływ rosyjskich 'it girls', które są tak rzetelnie fotografowane na trwających obecnie Tygodniach Mody (Miara duma, Elena Perminova czy Ulyana Sergeenko), ale klimat, który widzicie jest mi ostatnio bardzo bliski. Aż przypomina mi się kampania Mulberry sprzed dwóch lat (w tym przypadku jestem bardziej podobna do tego ogromnego niedźwiedzia polarnego niż fascynującej Lindsey Wixon). Futerko kupione za cenę kawy w Starbucksie pozostaje ulubionym okryciem wierzchnim, a ja udając carską księżniczkę chłonę lekturę podręczników, pracowitego tygodnia!

I happen from time to time to sleep while being on-the-go. No, I don't mean laying on the desk in a classroom, or having a nap instead of writing a test (!) but I sometimes close my eyes and imagine myself, somewhere, doing things. And when I say 'doing things' and 'somewhere' you can note that I'm not thinking about sitting at home in front of the computer screen here. However it may sound strange I had a dream about myself in that outfit. Yah, you can laugh, you can say I'm laying but I remeber exacly I was looking like that the whole night.. in my dreams. Dreams are a funny thing - you can't control what you imagine (or you can but only those ones I mentioned in the beginning - when you close your eyes for a minute or two and try to wind down) and mine are always so weird that if I told you about them, you'd propably think I'm not normal (if only anyone here thought diffrently.. haha, normal is boring guys!!). But this time it was diffrent, I woke up in the morning and had this vision of pictures I want to take, about this particular outfit. No matter what you'll say about it - I love every single piece of it, the glamour vision, the colours, the materials and the fact I was actually not freezing in it (we took the pictures some time ago and and it was super cool outside). This white fur was my favourite outwear piece for the whole past season (and I bought it for a one-starbucks-coffe-price!); it makes my daily looks more original, a bit of a yeti, a bit KADISE-ish, if you know what I mean, and I also kind of imagine myself as this white big bear form Mulberry's FW2012 campaign (so old but sooo good!). I have to agree with Woody Allen - 'All I have in my life is imagination!'

ph. Delirios Joy, wearing: sh fake fur & sweater, H&M skirt & boots

You Might Also Like

17 COMMENTS

  1. Masz świetne nogi :) co do stroju to futerko nie jest w moim guście ale Tobie pasuje :)
    Pozdrawiam,
    coffeeinpoland.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wyglądają tak przez te buty ;) Obcasy czynią cuda! ;p

      Delete
  2. W tym drugim niepotrzebnie ucięta głowa... ale te pierwsze cudo <3
    Te nasze białostoczanki to ładne są :D

    ReplyDelete
  3. Pierwsze zdjęcia przepiękne!

    Swoją drogą Karolina - ujawnij się jakoś! Jak na to, że Twój blog (przynajmniej moim zdaniem) ma taki potencjał, masz mało obserwatorów. Wiadomo, że pewne rzeczy można jeszcze poprawić i ulepszyć, ale nie mogę uwierzyć, że ktoś kto pisze całkiem błyskotliwe teksty i naprawdę, naprawdę interesuje się modą (nie zakupami) jest na tle naszych polskich blogerek mało znany.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdaję sobie sprawę, że wielkość i jakość bloga liczy się lajkami na fejsie.. Niestety. "Ujawnij się jakoś" - pytanie JAK? To nie jest takie proste, rozgłos przychodzi z czasem, może z fartem, może z czyimś poleceniem. Skupiam się na tym co lubię robić i cieszę się, że uważasz to za dobre. To mnie bardziej cieszy niż kupowani obserwatorzy, na prawdę. Pozdrawiam ciepło :*

      Delete
  4. Super, że wpierw wyskrobałaś tekst po angielsku. Ma większą dozę humoru, co mi się bardzo podoba!
    Idealnie pokazujesz, że normalność Cie nudzi, a na dodatek świetnie się wpisujesz, tą stylizacją, w mój ulubiony tekst "życie jest zbyt krótkie, aby nosić nudne ubrania" :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miało być tylko po angielsku, ale przecież większość Was to Polacy - jest więc i po polsku, chociaż mniej mi się podoba ;)

      Delete
  5. Genialne zdjęcia, stylizacja perfekcyjna<3
    Pozdrawiam:)
    www.worldcharlotte.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Będziesz na dniu otwartym w ilo ? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No pewnie, wpadajcie, oprowadzę! :D

      Delete
  7. super zdjęcia, futerko bardzo mi się podoba ;-)

    ReplyDelete
  8. Cudowne zdjęcia, mają klimat :) Rewelacyjna spódnica :D
    Pozdrawiam ;)
    www.marthisse.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. fajnie, że starasz się pisac po ang, ale polecam poprawki w 'o mnie'. zaczynasz w trzeciej osobie, a konczysz w pierwszej;)

    ReplyDelete
  10. Spódniczka mi totalnie urzekła <3 Kocham ten kolor. Futerko jest super kojarzy mi się trochę z Carrie z Sexu w wielkim mieście... Pozdrawiam ciepło :)

    http://nieidealnaanna.bloog.pl

    ReplyDelete
  11. super zestaw,spodniczka przepiekna :)

    ReplyDelete
  12. Piekna stylizacja, twoje teksty są proste, ale błyskotliwe i wciagajace. A zdjęcia pełne uroku! I mieszkam niedaleko Bialegostoku, także gorąco pozdrawiam"siostrę Podlasianke"!:)

    ReplyDelete

like me on facebook

Subscribe